Chào các bạn! Truyen4U chính thức đã quay trở lại rồi đây!^^. Mong các bạn tiếp tục ủng hộ truy cập tên miền Truyen4U.Com này nhé! Mãi yêu... ♥

11

Po imprezie, gdy już goście wyszli obie z Gochą padłyśmy na kanapę w salonie.

- Fajnie było. Ale szczerze od ciebie spodziewałam się czegoś wow, a ty dałaś mi paczkę gumek do włosów, długopis i czekoladę. - wyznała Gosia.

- Przypomniało mi się, że mam dla ciebie jeszcze coś.

- Tak? - na moje słowa przyjaciółka się ożywiła i wstała. - Gdzie?

- Chodź.

Wstałam i poszłam do swojego pokoju. Ona poszła za mną. Podeszłam do biurka. Otworzyłam szufladę, wyjęłam ładnie opakowany prezent.

- Gotowa na szok? I atak fangrilu?

- Co to?

Podałam jej go z uśmiechem. Chwyciła. Pooglądała chwilę i otworzyła. Jej mina była bezcenna. Zobaczyła przed sobą najnowszą płytę podpisaną przez jej idoli.

- Aaaaaaaaw! - przytuliła mnie z łezką w oku.

- Au, nie krzycz mi do ucha i nie duś.

Puściła mnie i jeszcze raz spojrzała na płytę. Nie dowierzała.

- Ale jak? Gdzie? Kiedy?

- Informacje ściśle tajne.

- Mimo wszystko kochana jesteś, a to najlepszy prezent w całym moim młodym życiu.

- Czego nie robi się dla przyjaciół?

- Dziękuję, dziękuję, dziękuję, dziękuję. - przytuliła mnie jeszcze raz.

- Co ja mówiłam o duszeniu?

Puściła mnie. A ja odetchnęłam.

- To niesamowite. Jesteś taka kochana.

- Dobra skończmy. Idziemy odpocząć po imprezie?

- Myślisz o tym samym, co ja?

- Przebieramy się w wygodniejsze ciuchy i robimy maraton filmowy?

- Dokładnie. Jak ty mnie znasz.

Po kilkunastu minutach obie już siedziałaśmy przed telewizorem w salonie. Przed nami była miska niedojedzonych chipsów od imprezy urodzinowej i jedna cała paczka. Gocha włączyła Zwierzogród z płyty, którą skądś znalazła.

- Serio? - spytałam.

- Ciii. Zaczyna się.

Zaśmiałyśmy się. Jednak potem oglądałyśmy zajadając od czasu chipsy.

Rano

Gosia

Obudziłam się w dziwnej pozycji na sofie w salonie Ani. Ostatnie, co pamiętałam to to, że po Zwierzogrodzie Anka włączyła jakiś horror. Chyba to na nim zasnęłam. Wstałam i poszłam posprzątać swój ślad obecności w domu Ani, gdyż mojemu braciszkowi rodzice kupili inne mieszkanie.

Dwa dni później

Ania

Gosia pojechała do swojej babci. Natomiast ja w ciągu tych dni zaczynałam czuć się po prostu źle. Mimo to Karol wciąż do mnie pisał, a ja mu odpisywałam. To było dziwne, ale wydawało mi się, że znam go skądś. Nie potrafiłam powiedzieć dokładnie skąd, ale coś mi się tak wydawało. Oprócz tego moje życie wciąż pozostawało szare i przerażająco puste. Nie potrafiłam powiedzieć dlaczego. Nagle usłyszałam dźwięk przychodzącej wiadomości. Spojrzałam na wyświetlacz.

Nieznany numer
Cześć, mała. Tęskniłaś?

Wiadomość była podejrzana. Nim zaczęłam się nad nią zastanawiać przyszła kolejna.

Nieznany numer
Ups. Wybacz. Pomyliłem numery.

Ja
Nic nie szkodzi.

Wysłałam i dopiero zaczęłam snuć dziwne przypuszczenia na temat tego całego zajścia. Zaczęłam się obawiać, że stanie się coś złego. Tylko nie miałam pojęcia co.

Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com