Dedpool
Dedpool idzie do pewnego mieszkania, rozgląda się po nim. I mówi:
- Wiem, tu mieszka Bucky
Po chwili zostaje ogłoluszony.
Kilka minut później.
Budzi się i widzi Kapitana oraz Bucky'ego.
- Kto cię nasłał? - krzyknął Bucky.
- Nie mogę powiedzieć.
- Czemu nie powiesz?
- Ponieważ kodeks najemników mówi, że nie wydajemy pracodawców.
-Tony Stark cię nasłał. - stwierdził Steve.
-Nie, bo ty.
-Nie potrafiisz kłamać.
Steve mówi do Backy'ego:
-Co z nim robimy?
- Zabijmy go.
Dedpool wtrąca się:
-Nie można mnie zabić!
-Czemu nie? - dopytuje się Steve.
- Bo mam moc autoregeneracji, czyli można mnie tylko zabić chwilowo.
Steve myśli i po chwili gdzieś idzie.
Kilka godzin później.
Steve wraca i mówi:
-Bucky weźmiesz naszego Pana najemnika.
-Po co?
-Jedziemy go gdzieś odstawić.
Kilka minut później.
Byli obok siedziby Avengers. Wchodzą do niej tylnym wejściem. Steve mówi szeptem:
-Idziemy do pokoju Tony'ego.
-Po co? - Pyta się zaciekawiony Dedpool.
-Po tarczę.
-Czyją?
Wkurzony Steve odpowiada:
-Moją.
-Mieliście mnie odstawic.
-To przy okazji.
Wchodzą do gabinetu Starka i widzą tarcze kapitana. Steve mówi do Dedpool:
-Zostań tutaj.
-Czemu ja mam cię słuchać.
I Bucky posyła najemnika do parteru.
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com