13.
Potrzebuję Twojej miłości Potrzebuję Twojej chwili Kiedy wszystko idzie źle Naprawiasz to Czuję odlot wracam do życia Muszę być wolna dzisiejszej nocy z Tobą Potrzebuję Twojej miłości.*
Jego ręka powędrowała do moich majtek, druga zatrzymała się na biodrze, mocno je ściskając.
Nie wiedziałam co mam, zrobić ze swoimi więc po prostu wplotłam w jego włosy.
-Dylan czy my...? No wiesz
-Możemy? A dlaczego by nie? Tylko nie mów, że jesteś dziewicą. - jęknął, a ja poczułam się zażenowana.
-Ja nie wiem...
-Jak to nie wiesz? - zatrzymał swoje ruchy.
-Bo, gdy byłam na imprezie, to chyba przeholowałam z alkoholem i no wiesz...
-Nie? Nie, wiem.
-Urwał mi się film.
-Ja pierdole.
- Ale możemy?
-Jeżeli chcesz
-Chcę.
W jego oczach było coś innego.
Radość?
Coś innego od pewności siebie, ale nie umiem stwierdzić co dokładnie.
-Tak na prawdę, spałem tylko z trzema dziewczynami.
-Co? Dlaczego mi to mówisz?
-Bo tak na prawdę, nie jestem, aż tak pewnym siebie dupkiem i babiarzem - przewrócił oczami.
-no i nie chcę byś myślała, że mam jakieś choroby no wiesz - kiwnął głową na swoje krocze.
-O boże - moje policzki oblały się różem.
-Lubię, zawstydzać kobiety - powiedział i puścił mi oczko.
-Jezu, czy możemy w końcu no wiesz...czuję się zażenowana.
Usłyszałam jego dźwięczny śmiech i o mój pieprzony boże, to było cudowne.
-A co jeżeli chcę czegoś innego?
-Na przykład?
Nic nie odpowiedział, poczułam jak jego ręka wkrada się, za gumkę od moich majtek.
-Dyla, co ty..o mój boże ! - krzyknęłam, gdy wszedł we mnie dwoma palcami.
-Myłeś chociaż ręce? - gdy te słowa padły z moich ust, zaczęliśmy się panicznie śmiać.
-Dlaczego, robienie z tobą czegokolwiek, co jest związane z seksem, jest takie trudne? -jęknął, ale nadal poruszał, we mnie palcami.
-Tak, jest mniej niezręcznie, no wiesz na luzie.
Znów zaczął całować, moje usta, a ja cicho pojękiwałam, sprawiając, że jego bokserki były coraz ciaśniejsze.
-Dylan..ja chyba..z-zaraz dojdę - powiedziałam między jękami.
Szybko wyciągnął palce i uniósł mnie.
Szedł ze mną, w stronę łóżka.
Ułożył mnie, nie przestając całować. Nie byłam obeznana w tych sprawach, ale on był. Całe szczęście.
Zmieniłam pozycje, tak, że siedziałam na nim okrakiem, ocierając się o jego krocze.
-Kurwa, Violet...czy możesz przestać? - zatrzymałam swoje ruchy.
-Nie, jednak nie przestawaj.
Moje ruchy były powolne i dość komiczne, ale sądząc po minie Dylana, był zadowolony.
Nagle moja komórka zaczęła dzwonić.
-Kurwa, kto ma tak zajebiste poczucie czasu, że akurat teraz dzwoni? - zapytał oburzony.
Gdy zobaczyłam kto dzwoni, panicznie się zaśmiałam.
-Moja mama, dupku.
-Zamierzasz odebrać?
-YYy ? Tak?
-Zajebiście - powiedział obrażony i lekko zepchnął mnie z siebie.
-Zawsze, ktoś musi nam przeszkodzić.
Wzruszyłam ramionami, przepraszając. W sumie to nie moja wina.
-Halo? Cześć mamo. Co u nas? Wszystko e w porządku. Co? Jak to jest głośno? A nie, to tylko Ian, włączył za głośno radio. Nie, wiem uczę się. Czego ? Biologii, dokładnie anatomii człowieka.
Dylan parsknął śmiechem. Dałam mu piorunujące spojrzenie.
-Nikt, to tylko Amber, uczymy się razem. Tak, bawcie się dobrze, pa.
-Muszę przyznać, że kłamczucha z ciebie wyrafinowana - powiedział rozbawiony.
-Taaa, próbujesz być zabawny, bo ci nie idzie.
Nagle drzwi, otworzyły się, a w nich stanął zalany Alex. Dylan rozbawiony uniósł brwi.
-No co ? Jedzie po całości.
-Nie martwisz się, że TWÓJ CHŁOPAK widzi NAS tylko w bieliźnie.
Otworzyłam szerzej oczy. Już się pewnie zorientował i się ze mnie nabija.
-Tak właściwie, to z nim zerwałam.
-Serio ? Ile byliście razem? 3 godziny? - zaśmiał się, a ja miałam ochotę go zabić.
-Jesteś niemożliwy.
-To ty jesteś zazdrosna.
-Ja co?
-Słyszałaś.
Usłyszeliśmy chrząknięcie.
Zapomniałam o Alexie.
-Drzwi obok, jest wolny pokój. Możesz się tam położyć.
Kiwnął tylko głową i zatoczył się, we wskazanym kierunku.
-Przyznaj to.
-Nie.
-Dobra, więc nie będzie ci przeszkadzało, że pójdę zabawić się z inną dziewczyną?
-Nie.
Uniósł brwi zdziwiony.
-Przestań grać takiego lowelasa, co? Czy nie możesz być normalny?
-A czy tego właśnie pragniesz?
-Tak? Nie widzisz tego? Ciągnie nas do siebie. Nie chcę być, TĄ z którą spałeś.
-Nie będziesz.
-Chcę, choć raz poczuć, się dla kogoś ważna - powiedziałam smutno, choć nie planowałam tego powiedzieć.
-Wybacz ja...- nie dokończyłam, ponieważ Dylan po prostu mnie przytulił.
____________________________________________
*Calvin Harris - I need your love ft. Ellie Goulding
Jak podoba się wam nowy rozdział?
Wyraźcie swoje zdanie :)
za jakiekolwiek błędy przepraszam xx
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com