Chào các bạn! Truyen4U chính thức đã quay trở lại rồi đây!^^. Mong các bạn tiếp tục ủng hộ truy cập tên miền Truyen4U.Com này nhé! Mãi yêu... ♥

23

Obudziłam czując zapach smażonych jajek i dźwięk muzyki. Bardzo nie chciało mi się wstawać, ale za godzinę muszę iść do pracy. Takie życie. Dlaczego nie mogę być do bólu bogata i leżeć całymi dniami przed telewizorem, a w lodówce mieć zapas nutelli. Przewracając się na plecy zrzuciłam nogi z łóżka i powoli wstałam. Nie przejmując się zakładaniem czegoś wiecej niż koszulka Zayna, która leżała na krześle obok, więc muszę się spodziewać, że zastanę go nagiego od pasa w górę, nie żebym narzekała. Leniwym krokiem kieruję się w stronę kuchni, już w salonie słyszę śpiew Zayna, muszę powiedzieć, że ma boski głos, którego chce się słuchać. Stanęłam w progu i przyglądałam się chłopakowi, który tańczył, robił głupie miny, śpiewał i gotował. Nie zaprzestał swoich działań nawet, gdy zauważył moją obecność. Naprawdę starałam się nie zacząć tarzać po ziemi ze śmiechu nawet gdy zrobił tak durnowatą minę (gif), że nie mogłam przestać się śmiać.

- Och, jestem aż taki zabawny?

- Czy... Wyglądam... Jakbym... Się ... Śmiała? - zapytałam miedzy napadami śmiechu.

Pokręcił głową rozbawiony i wyłożył omleta na talerz.

- Zdecydowanie wolę widzieć Cię taką niż zalaną łzami - powiedział, gdy usiadłam na przeciwko niego przy stole.

- Ja też - uśmiechnęłam się i zaczęłam jeść.

- Znalazłem Ci mieszkanie - mówi przez co prawie się krztuszę.

- Nie potrzebuję nowego mieszkania, a po za tym i tak nie stać mnie na inne.

- Nie będziesz musiała nic za nie płacić, ponieważ już wykupiłem je na własność.

- Oszalałeś?

- Czuję się zdrowy na umyśle dzięki, że pytasz. To kiedy się przeprowadzasz?

- Nie przeprowadzam się.

- Co Ci szkodzi, zawsze to kilka set funtów więcej w kieszeni.

- Powiedziałam nie.

- Mieszkanie jest blisko mnie - zamrugał swoimi nieziemsko długimi rzęsami. Dlaczego on jest tak kurewsko przystojny?

- Dziękuję - szczerzy zęby.

- Co? Powiedziałam to na głos? Mój boże...

- Też jesteś piękna - powiedział i cmoknął w powietrzu.

- Spieprzaj Malik - burczę.

- Milusia. - Ale on jest irytujący!

- To kiedy mam przyjechać po twoje klamoty?

- Daj mi się zastanowić człowieku!

- Nad czym tu się zastanawiać? Daję Ci darmowe mieszkanie w centrum miasta.

- No wlaśnie dajesz mi. Nie wiem czy zdajesz sobie z tego sprawę, że znamy się tylko tydzień.

- Tylko o to chodzi, że krótko się znamy? Przecież nie kazuje ci zamieszkać ze mną chodź nie ukrywam bardzo bym chciał, ale chcę mieć cię bliżej aby wiedzieć , że nic Ci nie grozi.

- Nie chcę abyś czuł się w obowiązku pilnować mnie.

- Nie robię tego tylko dla Ciebie, ale też dla siebie, będę czuł się spokojniej, a po za tym ten psychopata wie gdzie mieszkasz, może tu przyjść w każdej chwili. - Gdyby spojrzeć na to od tej strony jest to całkiem logiczny powód.

- Dobra. - wzdycham

- Naprawdę?

- Tak.

- To kiedy się przeprowadzasz?

- Jutro zacznę pakować rzeczy, w czwartek mam wolne, więc będę miała trochę czasu na przewiezienie tych wszystkich pudeł.

- Już mi się nie chce tego wszystkiego wynosić jeśli pomyślę, że mieszkasz na dziesiątym piętrze.

- Cierp ciało jakżeś chciało - mówię po czym odchodzę od stołu by nakarmić Pioruna.

••••••••••••

Wiem krótki, ale wiecie jak długo go pisałam? Oczywiście oglądałam w międzyczasie Królewnę Śnieżkę i Łowcę i jadłam. Na dodatek mam taki zapieprz przed świętami...

Haha oglądam jakiś film.

* Gościu wyrzucił jakiegoś faceta przez okno i mówi przez krótkofalówkę*

- Coś mi wypadło, tam na ulicy widzisz? Chyba źle się czuje... Dajcie mu szklankę wody

Haha leje z tego xd

Tak samo z reklamy Old Spise czy jak to się nazywa. Przedtem było"siedzę na koniu tyłem" A teraz ta chinka w kręgielni " psik i mój syn jest ciachem, że hej"

Lool xD

Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com