Chào các bạn! Truyen4U chính thức đã quay trở lại rồi đây!^^. Mong các bạn tiếp tục ủng hộ truy cập tên miền Truyen4U.Com này nhé! Mãi yêu... ♥

53

Miałam się uczyć, a skończyło się na tym, że leżę na kanapie, oglądam hiszpańską telenowele i wcinam ciastka. Niedługo po znalezieniu najwygodniejszej pozycji, moja komórka zaczęła dzwonić, przez co zmuszona byłam wstać i zabrać go ze stolika.

- Co tam Jade? - przywitałam się z siostrą.

- W porządku, co robisz jutro wieczorem? - zapytała.

- Chyba nic. - odpowiedziałam po chwili zastanowienia.

- To świetnie, nie chciałabyś wyjść jutro z nami na kolacje i poznać mojego chłopaka?

- Chętnie. O której i gdzie?

- Koło dziewiętnastej, adres wyśle Ci SMS-em , bo nie pamiętam.

- Okej, to do zobaczenia.

- Pa.

Odłożyłam telefon i wróciłam do poprzedniej pozycji. Jęknęłam kiedy to dziadostwo znowu zaczeło dzwonić.

- Halo? - odebrałam nawet nie patrząc na wyświetlacz.

- Linia zajęta, mam być zazdrosny?

- Tak, właśnie prowadziłam seks telefon. - przewróciłam oczami, chociaż i tak tego nie widzi.

- Ja też mogę prosić o jeden? - zaśmiał się Zayn.

- Jak wrócisz będziesz miał coś lepszego niż seks telefon. - powiedziałam seksownym głosem.

- Sue, jestem w pracy, proszę oszczędź sobie takich komentarzy, bo mi stanie, a ja nie będę miał możliwości cokolwiek z tym zrobić.

- To już twój problem. - zaśmiałam się.

- Co porabiałaś, przez te kilka dni? - Byłam na kawie z Alexem, dowiedziałam się,że Lucy i Liam są parą, rzuciłam pracę...

- Nic. - odpowiedziałam

- Niech zgadnę, właśnie leżysz albo na kanapie albo w sypialni i się opychasz?

- Skąd wiesz? - zapytałam z pełną buzią, na co się zaśmiał.

- Będę wracał do pracy, pa kochanie, przeżyj beze mnie jeszcze te trzy dni.

- Postaram się, pa.

Ledwie zdążyłam się rozłączyć usłyszałam dzwonek do drzwi. No cholera jasna! Podniosłam się z miejsca i ruszyłam do drzwi. Nim je otworzyłam wyglądnęłam jeszcze przez judasza, z ulgą stwierdziłam, że to tylko Niall.

- Hej blondasie. - przywitałam się z chłopakiem.

- Hej. - wyszczerzył się po czym bez zaproszenia wyminął mnie i wszedł do środka.

- Zayn Cię przysłał na kontrolę?

- Też, ale dzisiaj jest mecz, więc przyniosłem zaopatrzenie - uniósł do góry dwie reklamówki pełne piwa. - Mam nadzieje, że masz jakieś przekąski, bo zapomniałem. - pokręciłam rozbawiona głową i udałam się do kuchni. Z szafki wyciągnęłam dwie paczki chipsów i opakowanie ciastek, po czym wróciłam do salonu, gdzie Niall siedział wygodnie,rozłożony na kanapie.

Trzy godziny później oboje byliśmy zalani i jak idioci wydzieraliśmy się na bogu ducha winny telewizor.

•••••••••••••••••••••••••••••

Postanowiłam przeskoczyć spotkanie z Alexem, ponieważ nie mialam na niego pomysłu.

Nie mogę doczekać się następnego rozdział :D Ooo tak :D

Zapraszam też na nowy rozdział "Obóz"

Zaraz biorę się za pisanie "Kopciuszka" , wiec koło 19 powinien być rozdział.

Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com