-164-
Miya: *kopie Adama*
Adam: Za co to było??
Miya: Nadepnąłeś na ogon mojego kota, karma musi wrócić
Adam:
Miya: *odwraca się do Rekiego* No i zaliczone z palcem w dupie
Adam: Nie kracz nie kracz~
Miya:
Miya: Halo, policja?
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com