-51-
Adam: Nie oddychaj nawet w moją stronę szmato zajebana nienawidzę cię ty jesteś psem a ja twoim panem masz mnie szanować szmato dwulicowa nara
17:38
Adam: Hej jak wyjdzie na rozprawie że jestem winny to weźmiesz winę na siebie ok
Tadashi: Nie mogłeś po prostu napisać czy chcę coś z avonu
Adam: Co
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com