8
Luk
Nienawidzę, gdy Tavia przytula się z innym, a zwłaszcza z tym nowym idiotą.
Może jestem z Tavia cały czas, gdy widzę że się przytula z innymi to mnie ponosi i ją bije.
Wiem że nie powinienem,ale coś we mnie pęka.
Ale po tym co zobaczyłem. Gdy uderzyłem Tavie (trochę za mocno,bo straciła przytomność) , odciągnął mnie od niej ten cały Ben.
Może powinien z nią zerwać? Ponieważ roku robię jej tylko krzywdę, nie pamiętam kiedy ostatni raz powiedziałem że ją kocham.
2 Dni późnej
Ben
Siedzę z Tavia całe 2 dni w tym przeklęym szpitalu. Nie wychodzę z niego.
Zrezygnowany kładę się na niej
Tavia
Obudziłam się w białym pokoju. Rozejrzałam się po nim i stwierdziłam że jestem w szpitalu.
To nie pierwszy raz gdy jestem w nim , wiem że Luk nie lubi widzieć mniej z innymi chłopakami.
Wczorajszy dzień to był przypadek.
Coś we mnie penkło ,gdy zobaczyłam że przytula się z Elizabeth.
I tak przez przypadek się przytuliłam do Bena , gdyż miałam chwilę słabość.
Chciałam wstać ale nie mogłam.
Spojrzałam w dół i zobaczyłam, że na mej klatce piersiowej leży brunet.
Uśmiechnęłam się, myśląc że to Luk.
I z taką myślą poszłam spać.
Wiem że rozdział miał być wieczorem ale jakoś naszła mnie wena.
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com