9
Tavia
Obudziłam się, spojrzałam za rolety i stwierdziłam, że był dzień.
Przypomniało mi się, że jak wstałam wczoraj to na mnie leżał Luk.
Instytynktownie spojrzałam w dół i zabaczyłam tą samą czuprynę.
Postanowiłam poczekać aż Luk się obudzi.
Luk
Postanowiłem z nią zerwać, zaraz po wyjściu ze szpitala, żeby jej nic się nie stało.
Dawid( brat Tavi)
- Jak dorwę tego skurwicela, to powyrywam mu nogi z dupy.-powiedziałem do Belli
- Uspokój się. Tavia bardzo go kocha i na p...- nie dokończyła ponieważ jej przerwałem
- Wiem, że go kocha i pewnie mu wybaczy. Ale ja tego nie zniosę. Nie chcę żeby moja księżniczka cierpiała przez takiego dupka jak on. Jeśli jeszcze..- teraz to ona mi przerwałam
- Proszę. Nic mu nie rób dla dobra Tavi
Wiem ,że krótki. Dzisiaj powienen pojawić się następny i opisy. ( Może pojawić się po północy)
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com