#15
Ania
Obudziłam się. Rozejrzałam się po pomieszczeniu. Byłam na swoim łóżku, w moim pokoju. Wczoraj powiedziałam wszystko Karolowi, ale czy aby na pewno? Nie byłam pewna wczorajszego dnia. Wydawał mi się snem, zamazanym wspomnieniem.
Wstałam z łóżka. Wzięłam jakieś ubrania i poszłam do łazienki. Po wykonaniu podstawowych, rutynowych obowiązków doszłam do wniosku, że fajnie wyglądam w rozpuszczonych włosach, toteż tylko je przeczesałam. W łazience straciłam poczucie czasu. Lecz wyszłam z niej gotowa do przeżycia dzisiejszego dnia. Udałam się do kuchni, gdzie na lodówce dostrzegłam karteczkę. Odkleiłam ją i przeczytałam. "Dzięki za wczoraj. Wybacz, że tak się zmyłem bez pożegnania, ale zasnęłaś. Nie chciałem cię budzić. Liczę, że śmiesz mi to wybaczyć? Karol"
Uśmiechnęłam się do siebie, ale zaraz dotarło do mnie, że wczorajszy dzień był jednak prawdziwy. Powiedziałam mu wszystko i nawet nie wiem, jak on przyjął to do wiadomości. Co o tym wszystkim sądzi? Nienawidzę siebie, dlatego że zasnęłam. Miałabym już prawie za sobą konfrontację z Karolem na ten temat i wiedziałabym może, czy nadal chciałby się ze mną przyjaźnić. Teraz ten rozdział otwarty wczoraj wypadałoby zamknąć. Jednak nie wiem jak do tego wrócić. Jak spytać go, czy chce mnie jeszcze znać? Co mam zrobić, żeby nie stracić jego?
Gdy trochę ochłonęłam, stwierdziłam, że rozejrzę się po domu. Chciałam sprawdzić, czy rodzice z rodzeństwem wrócili już, czy jednak ta wycieczka była dłuższa niż planowali. Przeszkodził mi w tym telefon. Odebrałam, mając nadzieję, że to Karol, ale pomyliłam się.
- O cześć tato. Jak tam?
- Hej, Aniu. U nas dobrze, ale dzwonię, żeby poinformować cię, iż przyjedziemy dopiero jutro albo pojutrze. Wiesz ktoś musi zaopiekować się babcią...
- A wy czasem nie chcieliście pojechać do tego nowego parku trampolin?
- No i pojechaliśmy, ale w drodze powrotnej musieliśmy awaryjnie zajechać do babci, bo samochód zaczął się psuć. Na szczęście miasto, w którym mieszka było blisko. Wybacz, że wcześniej nie dzwoniliśmy, ale zapomnieliśmy.
- No dobra. Pozdrów babcię ode mnie.
- Jasne. Trzymaj się tam i nie puść domu z dymem. Pa.
- Oczywiście. Pa.
Rozłączył się. Odłożyłam telefon na stolik kawowy, gdyż w międzyczasie rozmawiając przez telefon zdążyłam zrobić płatki i usiąść z nimi na sofie. Wzięłam pilota i włączyłam telewizję.
Karol
Obdarzyła mnie swoją tajemnicą. Potem zasnęła i stwierdziłem, że pogadam z nią o tym może kiedy indziej. Spojrzałem w stronę mojego samsunga. Czy zadzwonić i spytać, co u niej? Ale czy to przypadkiem nie będzie dziwne? Udawać, że nic wczoraj nie zaszło? Wymazać tamten dzień z kalendarza? Nie da się. Nie powinienem zapominać o tym, czego się od niej dowiedziałem. Przecież powiedziała mi tylko, że jej były z niewiadomych jej powodów chciał zabić ją, a zabił jej koleżankę. Pewnie uważa, że to ona powinna być na jej miejscu. Może i powinna, ale nie była. Chcieli zabić ją, ale im nie wyszło. Ale dlaczego? Muszę zacząć się tym interesować. Muszę wybadać czy ten cały Patryk nadal siedzi. Podobno minął niecały rok. Powinien siedzieć, ale nie wiadomo.
W internecie znalazłem artykuł o tamtym wydarzeniu, o którym opowiedziała mi Ania. Przeczytałem to i dowiedziałem się, że chłopaka i jego wspólnika przymknęli na pięć lat. Trochę mało, jak na zabójstwo z premedytacją plus jeszcze usiłowanie drugiego, przecież to Ankę chcieli zabić. Włączyłem wiadomości w telewizorze w salonie. Przeleciałem wszystkie kanały z wiadomościami i mogłem odetchnąć z ulgą, bo nigdzie nie mówili o zbiegłych więźniach. Czyli jeszcze siedzą. No i fajnie. Teraz wypadałoby przekonać jakoś Ankę do słuchania Understand albo chociaż pomóc wyjść jej z tego całego umysłowego bagna. Będę jej najlepszym przyjacielem świata zaraz po Gośce. Uśmiechnąłem się do siebie na samą myśl o spędzaniu więcej czasu z szatynką o pięknych niebieskawych tęczówkach, przy których tracę poczucie czasu. Ale zaraz czy ja się, aby przypadkiem w niej nie zakochuję? Może trochę, ale nie mogę wyzbyć się uczucia, że coś mnie do niej ciągnie. Nie wiem, co to takiego, ale się dowiem. Coś czuję, że jeszcze nie powiedziała mi wszystkiego o swojej przeszłości.
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com