86
SAKUYA X TSUBAKI
Siedzą se na ławce Sakuya i Tsubaki. Nagle dzwoni telefon Sakuyy i włącza się dzwonek.
Telefon- Ogórek, ogórek, ogórek, ZIELONY ma garniturek...
Sakuya: * stara się to wyłączyć* Nie! Nie! Nie!
Tsubaki:* stłumiony śmiech*
Telefon: Przez twe oczy, twe oczy ZIELONE, oszalałem!...
Sakuya: Nie! Nie!* telefon wyślizguje mu się z ręki.* NIEEE!!!
Tsubaki: * śmiech przez łzy*
Telefon: Tak bardzo chciałbym mieć ŁĄKĘ, własną ZIELONĄ łąkę...
Sakuya:* szuka telefonu* CICHO! CICHO!
Tsubaki:* dusi się ze śmiechu*
Sakuya:* znalazł telefon* Aha! Mam cię!
Telefon: Mam ZIELONĄ twarz, mam ZIELONE włosy, uśmiech też ZIELONY, niczym jakiejś wrony!
Sakuya: STÓL PYSK GŁUPI TELEFONIE!
Tsubaki: * erupcja śmiechu* Ty...nagrałeś...ten dzwonek?
Sakuya:* kłamie* Nieeeee..
Telefon: COVER BY SAKUYA! JEAH!
Tsubaki: * wije się ze śmiechu na ziemi*
Sakuya:GRGRRRRAAHHHHHHH!!!
HEJKA. PO DŁUGIEJ PRZERWIE. STRASZNIE JEST SZUKAĆ W NECIE PIOSENEK O ZIELONYM KOLORZE... ZOSTAW ŚLAD PO SOBIE I KOMENTARZ!
PS. POGRUBIENIE CZCIONKI I JAKIŚ FILMIK DODAM JAK BĘDĘ MIAŁA DOSTĘP DO KOMPAB-) :O
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com