89
KURO X MAHIRU
Mahiru: Masz posprzątać dom! Ja idę robić naczynia! Bierz ten vanish i szoruj podłogę!
Kuro: Ależ to upierdliwe...* bierze wiadro i mopa. Wymyśla podstęp*
5 minut potem
Kuro: Mahiru! Ale ja nie potrafię!
Mahiru:* przybiega z kuchni* Wlewasz vanisha do wiadra z wodą, wypłukujesz mopa i myjesz. Nic trudnego.
Kuro: Pokarz mi.
Mahiru: * bierze mopa myje podłogę, tłumaczy* Musisz jechać tym mopem wzdłuż i w szerz....bleble...ble...
Kuro: * rozsiada się w fotelu i gra w gry* Dalej nie rozumiem...* uśmiecha się*
10 minut potem
Kuro: Dajesz Mahiru! Wierzę w ciebie!
Mahiru:* stoi obok Kuro* Taaa?! No to UWIERZ, ŻE UMISZ LATAĆ!
Kuro: Co?
Mahiru: * zżuca go ze schodów*
Kuro : I belive i can fly! I belive i can touch the sky!..........AUĆ!!!!!!!!* dźwięk łamanych kości*
Mahiru:* zamyka drzwi* Cisza....i .....spokuj.......
JESTEM ZNOWU...WITAM I ŻEBRAM O GWIAZDKI I KOMENTARZE. NO I CZEŚĆ!
PAMIĘTAJCIE, ŻE KIEDYŚ POGRUBIĘ TĄ CZCIONKĘ...
Bạn đang đọc truyện trên: Truyen4U.Com